Tęsknię za kimś, kogo nie znam. Napawa nadzieją, ha.
'niefajnie jej z tym. nie pytaj, czy jej fajnie.'
***
Gmatwa się, nic nie jest proste. Nic.
***
Czemu nie potrafię być tak bezpośrednia jak Kaśka i Anka?
Tak nawiasem - Anka, wymiatasz. Akcja z licealistą na korytarzu była boska.
'I co ja mam teraz zrobić? No gdzie ja mam pójść?'
***
Chyba się staczam. Nic nie robię. Lenistwo to śmiertelna choroba.
***
A Alfa i Starówka to nie są interesujące miejsca. Nie zimą.
***
'tak naprawdę ważna jest tylko chwila. ta chwila miła czasem to błąd.'
***
'tylko na Tobie naprawdę mi zależy. tylko Ciebie naprawdę potrzebuję.
czasem dziwny głos przed siebie każe biec i na powietrze wyjść, gdy pada deszcz.
I ja teraz tak mam. Daleko, daleko. Najlepiej do lasu.
***
nie mam siły na zabawę w przyjaźń.
***
Emocje na siłę? Nie. To chyba nie dla mnie.
Zdecydowanie nie dla mnie.
***
'Każdy ma jakiegoś bzika' xD
***
'Miłość cierpliwa jest
łaskawa jest.
Miłośc nie zazdrości
Nie szuka poklasku [...]
[...] nie unosi się gniewem
nie pamięta złego'
Głupie, ale ładne te słowa. Ładne, no bo co.
***
Jutro do fillharmonii. Taaa. Znów posłucham betonów w stylu 'W życiu nie ma powrotnych autobusów'.
***
Jednak człowieka podnosi na duchu, gdy słyszy, że inni są dziwni, a Ty nie. Naprawdę.
***
Jedna babcia drugiej babci napluła do kapci.
Bo Jeżycjada jest boska. I na cały rok. Hm. Czas na 'Noelkę' i 'Pulpecję'. Zdecydowanie.
***
Wiary w niej nie było, chęci życia ni sił.
Aaa. Moje życie jest porąbane.
***
'Jesteś wolna? Może byśmy się bliżej poznali?' xD
***
Ciągle kręci mnie najarana Anka! Anka jak śmietanka!
Jak można pisać takie teksty? Chyba tylko po pijaku.
***
'Trochę więcej czasu! Trochę więcej odwagi! Trochę mniej i mniej słońca? Trochę więcej powagi? Taktak, noc...'
***
Aj em master of flamaster. I tyle, no.
***
Wf relakasacyjne są fajne. Bo są relaksacyjne. I cały wf się tylko lezy na materacach i śmieje z piosenek typu 'Żałuję, że cięęę znałaaaaam!'
***
Jak patrzę na te wszystkie rozwalające się przyjaźnie...
***
'Mimo wszystko'
***
Nie czepiajcie się mnie. Ja jestem tylko misiem o bardzo małym rozumku.
***
I tacy ludzie też się rodzą?
***
Brzydzę się siebie.
I czekam do wakacji.
A ja tak nie robię. Bo mi się nie chce. I nie mam zamiaru. I w ogóle 'nie jestem taka, jaką chciałbyś, abym była'.
To tak, żeby było śmieszniej, wiesz?
***
Zaczynam się przyzwyczajać do jeżdzenia stopem ^^''.
***
Nie lubię pokazywania swoich emocji. I nie lubię, gdy inni tak robią. Oj, nie lubię.
Nie lubię cierpienia na siłę. I kochania na siłę.
Ja nie wiem, jak można się zakochiwać raz na dwa miesiące? ==''
Nie będę wytykać tej osoby. Noaleno.
***
Jeszcze pięć sekund i umrę.
Umarłam.
***
'Niesie cię pozytywna myśl, że nie jest źle
Że to wszystko ma jakiś sens'
A właśnie nie ma.
***
'Nie mam siły na zabawę w przyjaźń'
Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje. Niebiosa na czubku nosa mamy. Oj, lepiej byłoby, gdyby nie było mnie. Raczej mało obchodzimy się nawzajem. Między wersy wkradł się spokój wyłowiony z łez potoku. Proste słowa z gardła nie chcą wyjść najbardziej. Same chore słowa, od których puchnie głowa. Same głupie pytania i głupie myśli. Pokrzywione myśli w głowie mej. Może masz w głowie myśli bardziej szalone niż ja? Dookoła miłość się skorumpowała. Jak ja nie lubię tej chorej chemii nad Wisłą. W chorych rozmowach oczy patrzą gdzie indziej. A nam nad głowami rosną chmury.
***
A wiecie, dlaczego to? No, wiecie, dlaczego? Bo wszyscy dookoła tak sztucznie gadają o miłości. Jaka to ona nie dla nich, jakie to wszystko złe, okropne i bla bla bla.
A mi tam rybka.
A bo mi smutno?
A bo mi... samotno?
A bo mam dość?
A bo chyba wszyscy mnie mają dość?
A bo mi dziwnie?
I mówię serio. Nie zakochałam się. Żeby nie było.
Ale jestem 'rozchwiana' psychicznie.
Bywa.
Chyba.
***
Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
Kiedyś coś na pewno - pamiętam jak dziś
***
Czemu jestem taka beznadziejna? ==''
Podejdź do mnie, taksówka czeka, już wiesz
Ulice ślinią się, przed momentem spadł deszcz
Warto się przejechać, chociaż nie ma, nie ma gdzie
Skonsumujmy tę noc inaczej, inaczej
Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś
Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam
Stokrotka, stokrotka, stokrotka
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię
Spróbuj joint jak noc, ta noc jest jak joint
Nie, nie chcemy zmieniać, ani odchodzić stąd
Niech ta chwila trwa, niech ona dzieje, dzieje się
Oddałbym za nią siebie teraz
Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś
Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam
Stokrotka, stokrotka, stokrotka
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię
***
Zamulam się 'I miss you' Blinków...
A bo tak. A bo mam już dość. A bo nikogo to nie obchodzi. A bo nikt mnie nie słucha. A bo mógłby się ktoś mną zająć?
Nie no. Majka mi powiedziała, że mnie kocha. No, może ktoś się mną zajął.
Przez chwilę?
***
'Łap chwile ulotne jak fotka
Chwile ulotne jak ulotka'